Kiedy ochrona staje się zagrożeniem

W świecie obsesji na punkcie bezpieczeństwa (zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego) coraz trudniej zaakceptować, że ryzyko i dyskomfort to naturalne elementy dojrzewania, uczenia się i rozwoju. „Sejfityzm” może wydawać się humanitarny, ale często prowadzi do psychicznego i decyzyjnego paraliżu. A przecież to właśnie wystawienie na niekomfortowe bodźce – w życiu, edukacji czy inwestowaniu – hartuje najbardziej.

Czytaj dalejKiedy ochrona staje się zagrożeniem

Minus 10? To ja poczekam.

Wymienione w tytule „minus 10” to nie wskazanie temperatury na zewnątrz. To wynik inwestycji, która miała stabilnie przyrastać, jednak w ciągu ostatniego roku nieoczekiwanie wygenerowała taką właśnie stratę. Cóż, jeżeli inwestujemy na rynku kapitałowym, ryzyko zawsze jest wpisane w ten proces. Ale nie zawsze uświadamiane. Zwłaszcza w przypadku, gdy osoba która chce pomnożyć pieniądze wybiera sposób według niego bezpieczny. Co to oznacza?

Czytaj dalejMinus 10? To ja poczekam.