Dlaczego niewierzący wolą obligacje?

Kupując obligacje, wielu inwestorów myśli, że wybiera bezpieczeństwo. Ale co, jeśli w rzeczywistości wybierają przede wszystkim wygodę, spokój i brak pytań, których woleliby sobie nie zadawać? Czy za „rozsądną” decyzją stoi nie chłodna kalkulacja, lecz psychologia i złudzenie kontroli?

Czytaj dalejDlaczego niewierzący wolą obligacje?

„Bezpieczna” strata, czyli paradoks lokaty

Wyobraź sobie: znajdujesz 300 zł. Czujesz radość, planujesz, co zrobisz z tym niespodziewanym prezentem. Po powrocie do domu okazuje się jednak, że zgubiłeś 400 zł. Bilans to minus 100 zł. Ale dominujące uczucie? Frustracja. Strata boli mocniej niż cieszy zysk tej samej wielkości.

Czytaj dalej„Bezpieczna” strata, czyli paradoks lokaty

Słowo wyzwalające opcję ucieczki

Które słowo aktywuje opcję ucieczki? Ryzyko. Chociaż trzeba przyznać, że słowo to potrafi również rozbudzać nadzieje. Należy tylko zamienić kilka liter. Jeżeli zamiast słowa „ryzyko” użyjemy słowa „szansa”, okazuje się, że ci, którzy wcześniej byli gotowi uciekać, teraz zaczynają nadstawiać ucha...

Czytaj dalejSłowo wyzwalające opcję ucieczki

Jaką masz alternatywę?

Wybierając się w rejs statkiem po morzu jesteśmy świadomi, że może bujać. Fale już mają to do siebie, że nie są statyczne. I nikt nie ma pretensji do morza, że ruchy wody dalekie są od tych znanych z jezior czy stawów. Pomijając zasolenie. Jeżeli wiesz, że choroba morska może sprawić iż podróż będzie niekomfortowa, warto rozważyć inny środek transportu.

Czytaj dalejJaką masz alternatywę?

Po co mi portfel?

Po co mi portfel? Ja inwestuję bezpiecznie. Ot i zupełnie niechcący wyszedł ci oksymoron. W samo słowo inwestycja jest wpisane pojęcie ryzyka. Nawet jeżeli posiadasz tylko jeden rodzaj inwestycji, maksymalnie zachowawczy to i tak nie będzie ona wolna od ryzyka. Chociaż zgodzę się z tym, że często może być tak postrzegana. Lokata w banku czy obligacje skarbowe. Na pewno nie ma tam żadnych ryzyk?

Czytaj dalejPo co mi portfel?