A może srebro?
A może złoto? Lub jakiś inny materiał, który można wziąć do ręki, oglądnąć, poczuć jego kształt i wagę, a przy okazji mieć nadzieję na wzrost jego wartości.
A może złoto? Lub jakiś inny materiał, który można wziąć do ręki, oglądnąć, poczuć jego kształt i wagę, a przy okazji mieć nadzieję na wzrost jego wartości.
Przeciętny inwestor kupuje akcje, aby zarobić na wzroście ich ceny. Oczywiście są też inwestorzy, którzy kupują akcję licząc na dywidendy jakie wypłaca spółka. Jednak na dywidendę trzeba czekać, czasem nawet rok, a ceny akcji potrafią się zmieniać bardzo dynamicznie, zatem na zyski nie trzeba czekać zbyt długo. Jeżeli rynek rośnie. A jeżeli spada? Jeżeli spada, to ceny akcji lecą w dół, zatem rozsądnie byłoby dokupić. Tylko jak kupić towar, którego cena idzie w dół?
Pracownikom jednego z amerykańskich uniwersytetów zaprezentowano rzeczywiste średnie roczne stopy zwrotu z obligacji oraz akcji. Następnie zapytano ich jakie proporcje pomiędzy akcjami a obligacjami ustaliliby w swoim portfelu inwestycyjnym.
zym jest hedoniczne kadrowanie? Najłatwiej będzie wyjaśnić to pojęcie posługując się przykładem z rynku akcji. Inwestor kupując akcje, ma nadzieję że ich cena będzie rosła, a on na tym wzroście zarobi. Może jednak kierować się również inną formą zysku, a mianowicie wypłacaną dywidendą.
Chcesz kupić laptop. Masz już upatrzony model, wiesz w którym sklepie mają go na stanie i jest tylko jeden problem… pieniądze. Nie, nie cena lecz ilość posiadanej aktualnie gotówki. Albowiem cenę już zaakceptowałeś, a wynosi ona 3000 zł. Niestety, ponieważ nie masz jeszcze do dyspozycji takich pieniędzy, to zgadzasz się trochę zaczekać, aż dozbierasz. I nagle zdarza się coś, czego się nie spodziewałeś. Przechodzisz obok tego sklepu w sobotę popołudniu i widzisz, że twój upatrzony laptop został objęty promocją! Jego aktualna cena to 2100 zł. Jednak ta cena obowiązuje tylko dziś! To niedobrze – myślisz- ponieważ dzisiaj nijak nie zdobędę pieniędzy.
Cena to jeden z podstawowych czynników, który wpływa na to czy decydujemy się na zakup produktu, czy się od niego powstrzymujemy. Idąc na skróty możemy powiedzieć, że człowiek będzie zawsze wybierał najniższą cenę, po to by zmaksymalizować swój zysk. Obserwując rynek, widzimy jednak, że wcale tak nie jest. Podobnie nie zawsze jest prawdą, że ludzie posiadający mniejsze pieniądze będą skłonni wybierać produkty tańsze niż ludzie z "większym portfelem".
Irving Fisher, amerykański ekonomista , jako pierwszy opisał zjawisko, które nazwano iluzją pieniądza. Co ciekawe, większość ekonomistów uznała, że coś takiego jak iluzja pieniądza nie może występować, ponieważ człowiek jest istotą, która postępuje racjonalnie. Dopiero kilkadziesiąt lat później, wraz z rozwojem ekonomii behawioralnej, okazało się że większość nie miała racji.
Inwestor grający na giełdzie dokonał właśnie kolejnej transakcji. Kupił akcje jednego z banków, płacąc 15 zł za 1 akcję. Liczył rzecz jasna na zarobek, lecz wbrew jego oczekiwaniom cena tych akcji zaczęła spadać i od kilkunastu miesięcy oscyluje pomiędzy 12 zł a 13 zł. Wprawdzie w tym okresie cena akcji kilkukrotnie osiągnęła poziom 14 zł, ale inwestor wstrzymał się ze sprzedażą.
Będący tuż przed emeryturą prezes zarządu firmy maklerskiej miał za sobą długoletnią karierę w roli inwestora i prawie czterdziestoletnie doświadczenie na giełdzie Chicago Board of Trade. Nie wiedział zbyt wiele o analizie technicznej, bo nigdy nie była mu ona potrzebna do zarabiania pieniędzy na parkiecie. Nie działał już jednak na parkiecie, a przestawienie się na inwestowanie za pomocą platformy transakcyjnej uznał za trudne i nieco tajemnicze. Poprosił więc nowo zatrudnioną przez firmę gwiazdę – naszego analityka technicznego – aby usiadł z nim pewnego dnia przed ekranem i nauczył go technicznego inwestowania.
Czy Twoje 100 zł jest warte tyle samo w każdej sytuacji? Pierwsza odpowiedź, jaka się nasuwa to: 100 zł to 100 zł, więc skąd to pytanie? Sprawa jednak nie jest tak prosta. Pewnie niejeden z nas był kiedyś w sytuacji, kiedy niespodziewanie otrzymaliśmy jakąś kwotę pieniędzy. Pieniędzy, których wcale się nie spodziewaliśmy.